Czego uczą się jagody?

Październik

Kierunki pracy dydaktyczno – wychowawczej

Dziecko:

· Podejmie próbę wycięcia nożyczkami prostych elementów

· Samodzielnie według wzoru ułoży prosty rytm, powtórzy go używając materiału przyrodniczego,

· Posegreguje i przeliczy materiał przyrodniczy i owocowo- warzywny,

· Pozna pracę: pielęgniarki, strażaka, kucharza, listonosza wcieli się w ich rolę podczas zabaw tematycznych, wykorzystując główne ich atrybuty samodzielnie wykonane,

· Pozna tradycję robienia zapasów na zimę,

· Wysłucha utworów literackich, podejmie próbę odpowiadania prostymi pytaniami na zadane pytania dotyczące utworu literackiego.

Współpraca z rodzicami:

1. Częsty indywidualny kontakt z rodzicami w celu przekazania bieżących informacji oraz kierunków pracy z dzieckiem w I półroczu.

2. Informowanie rodziców o gazetce ściennej grupy „Jagody” oraz o informacjach zamieszczonych na stronie internetowej; treściach programowych realizowanych w bieżącym miesiącu,

3. Włączenie rodziców do gromadzenia różnorodnych materiałów potrzebnych do realizacji zadań dydaktycznych i swobodnej zabawy dziecka w sali.

4. Organizowanie wspólnie z rodzicami urodzin dzieci.

Korowody:

1. Robimy zapasy na zimę

2. Dary jesieni

3. Pieczemy ziemniaki

4. Rzemieślnicy

5. Święty Marcin

Bajki

1. „Król kartoflany”

2. „Jarzębinka”

3. „Grzyby”

4. „Jak Wojtek został strażakiem” 

5. „ O Świętym Marcinie”

Korowody w miesiącu

październiku


I tydzień „Plon I”




Jesienią, jesienią, sady się rumienią,
czerwone jabłuszka pomiędzy zielenią.
Czerwone jabłuszka złociste gruszeczki
świecą się jak gwiazdy pomiędzy listeczki

Pójdę, ja się pójdę, pokłonić jabłoni.
Może mi jabłuszko w czapeczkę uroni?
Pójdę ja do gruszy, nastawię fartuszka.
Może mi tam wpadnie jaka śliczna gruszka?
Jesienią, jesienią, sady się rumienią,
czerwone jabłuszka pomiędzy zielenią.

Piosenka – „Czerwone jabłuszko”
Czerwone jabłuszko,
Przekrojone na krzyż.

Czemu ty dziewczyno
krzywo na mnie patrzysz.


Ref. Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
uciekaj dziewczyno, bo cię pobodą.
Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam.
Ty mnie nie wydasz, ja cie nie wydam.

A może i my pójdziemy pokłonić się jabłoni?
Może nam w czapeczkę jabłuszko uroni?
Ale oto jest drabina, już się po niej raźno
wspinam.
Jabłuszko rumiane, zaraz was dostanę.
a to jabłuszko takie złote ,że aż zjeść je mam ochotę.

Spadła gruszka do fartuszka, a do tego dwa jabłuszka. A śliweczka spaść nie chciała, była jeszcze niedojrzała.

Z tych jabłuszek, śliwek, gruszek,
będą dżemy, kompot, sok.
Konfitury i powidła,
wystarczy na cały rok.

Piosenka – „Posłała mnie matka”
Posłała mnie matka
na górę po jabłka.
A ja z góry na pazury
rozsypałem jabłka.
A ja z góry na pazury
rozsypałem jabłka.

Posłał ci mnie ojciec
na górę po owiec.
A ja z góry na pazury
rozsypałem owiec.
A ja z góry na pazury
rozsypałem owiec         

Przechwałki  warzyw


Na straganie, w dzień targowy,
ogórek z pomidorem
prowadzi rozmowę.
Pierwszy zaczął pomidor:
-Jestem czerwony i gładki,
beze mnie nie ma żadnej sałatki.
Znajdziesz mnie też w pomidorowej zupie,
NA KANAPCE I W KETCHUPIE.

Piosenka „Czerwony pomidorek”


1.Czerwony pomidorek

W ogrodzie sobie spał

Poduszkę z kropli rosy

Pod główką swoją miał.

A gdy wyjrzało słońce

Otworzył oczka swe

I spostrzegł, że cebulka

Dziś zatańczyć chce

Ref.

Pomidorek, pomidorek

Bardzo dziś raduje się

Bo cebulka w złotej sukni

Właśnie dziś zatańczyć chce

Pomidorek, pomidorek

Podskakuje ile tchu

A cebulka w złotej sukni

Chętnie w tym pomaga mu.

2.Usłyszał to ogrodnik,

Otworzył okno swe

I ujrzał jak pomidor

Z cebulką bawią się.

Nie wierzył własnym oczom,

Więc zaraz z całych sił

Uszczypnął się w policzek

I wtedy pewien był że:

Ref.

Pomidorek, pomidorek

Bardzo dziś raduje się

Bo cebulka w złotej sukni

Właśnie dziś zatańczyć chce

Pomidorek, pomidorek

Podskakuje ile tchu

A cebulka w złotej sukni

Chętnie w tym pomaga mu.

3.Zbudziły się warzywa

Zaczęły pląsy swe

Szczypiorek i rzodkiewka

Wspaniale bawią się

Marchewka i pietruszka

Splątały natki swe

A buraczek z kalarepką

Zobaczył właśnie że:

Ref.

Pomidorek, pomidorek

Bardzo dziś raduje się

Bo cebulka w złotej sukni

Właśnie dziś zatańczyć chce

Pomidorek, pomidorek

Podskakuje ile tchu

A cebulka w złotej sukni

Chętnie w tym pomaga mu.


Na to się odezwał ogórek:
-Ja mam zielony garniturek
Świeżutki  goszczę w mizerii, sałatce,
mogę być także na kanapce.
Bywam przez ludzi ukiszony.
Ogólnie-jestem niezastąpiony!

Piosenka – „Ogórek”
Wesoło jesienią w ogródku na grządce,
Tu ruda marchewka tam strączek,
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,
A w kącie ogórek wąsaty.

Ref. Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały.

Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,
Deszczowa pogoda przychodzi,
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur,
I deszczem podlewa ogórki.

Mała marchewka, co obok była,
do ich rozmowy się wtrąciła:
-Mam w sobie soku wiele,
chętnie z dziećmi się podzielę.
Bo kto pije sok marchwiowy,
ten na pewno będzie zdrowy!


II tydzień „Dary jesieni”

III tydzień „Pieczemy ziemniaki”

Piosenka —         „Na polanie w lesie”

Na polanie w lesie,

chodzi sobie jesień,

różne dary niesie.

Ref. Koral, koral, sznur korali

Koral jarzębina ma.

Las się cały mieni,

złoci i czerwieni,

czary to jesieni.

Ref. Koral, koral, sznur korali

Koral jarzębina ma

W polu pod ziemią ziemniaki rosą,

Tam je rolnicy sadzili wiosną.

Teraz motyki w ręce weźmiemy

zaraz ziemniaki te wykopiemy.

Ciach, ciach, ciach, motyki w słońcu -ciach, ciach, ciach, ziemniaki się turlają, /bis

Teraz po polu się rozejdziemy i do kobiałek ziemniaki zbierzemy 

Wsypiemy je do wora,

bo na wóz ładować pora.

Dudni wóz po ścieżce, tur, tur, tur.

Hej, do miasta wnet zawiezie wór, . Jadą dwa koniki gniade wio, wio.

Świetnie sobie dają rade, o-ho-ho.

A w lesie widać Panią jesień,

pełno liści w koszu niesie.

Piosenka —„Lecą liście z drzewa”

Lecą liście z drzewa,

bo to jesień już.

Za jesienią zima

krok za krokiem tuż.

Hej zbierajmy liście,

liście malowane

zlotem i czerwienią

pięknie przetykane

Lecą liście z drzewa,

bo to jesień już.

Za jesienią zima

krok za krokiem tuż.

Posypały się listeczki dookoła,

to już jesień te listeczki z wiatrem woła.

Lecą liście, lecą z klonu i kasztana, będą z liści bukieciki złote dla nas.

Nazbieramy, postawimy na stoliku, będzie radość z tych pachnących bukiecików.

W stercie liści coś szeleści, szu, szu.

O, zobaczcie, widać już ryjek! Co w tych liściach tam się kryje? Znowu w liściach coś szeleści, szu, szu, szu, Coś tam chodzi, cos tam tupie, tam i tu, tam i tu

Kto te kolce-ma na grzbiecie?

Ach, to jeż, mały smyk,

schował się I znikł.

Piosenka — „Jeżyk”

-A w ogrodzie jeżyk śpi,

zbudź się, jeżu, zbudź.

Lecz nie podam ręki ci,

bo mnie będziesz kluć.

Ref.

Chociaż na grzbiecie jeżyk kolce ma,

to każde z dzieci lubi go, jak ja.

Mój jeżyku odwiedź nas do

przedszkola spiesz.

Był już u nas kotek raz, -

może być i jeż.

Ref. Chociaż na grzbiecie jeżyk kolce ma,

to każde z dzieci lubi go, jak ja.

Do lasu pójdziemy i chrust przyniesiemy.

Stos wielki ułożymy i zaraz go podpalimy.

Szust! już pali się ognisko,

nie podchodźmy nazbyt blisko.

Patrz, płomienie do góry buchają, wśród płomieni duszki ognia piosenki śpiewają.

Piosenka- Chochlik  iskierka mam na imię w ogniu mieszkam, w ogniu żyję

Ognisko się wypaliło i tyle popiołu zostawiło. Teraz ziemniaki w nim zagrzebiemy, całą godzinę czekać będziemy.

Oj, coś pachnie ładnie. Co, to, kto odgadnie? Patykiem ziemniak z popiołu wygrzebiemy ,

i czy już dobry spróbujemy. Oj uważajcie, ziemniaki są gorące, musimy mocno dmuchać na palce! Czarna skórka jest chrupiąca ale bardzo jest gorąca, jeszcze tylko trochę soli i możemy zjadać do woli.

Piosenka — „Jarzębina”

Już lato odeszło i kwiaty przekwitały

a jeszcze coś w słońcu się mieni.

To w polu i w lesie czerwienią się,spójrzcie,

Korale, korale jesieni.

Ref. Idzie lasem Pani Jesień,

jarzębinę w koszu niesie,

Daj korali nam troszeczkę,

nawleczemy na niteczkę.

Ułożymy korale, korale czerwone

i biegać będziemy po lesie.

Będziemy śpiewali piosenkę jesienną,

niech echo daleko ją niesie.

Ref. Idzie lasem Pani Jesień,

jarzębinę w koszu niesie.

Daj korali nam troszeczkę,

nawleczemy na niteczkę.

IV tydzień „Rzemieślnicy”

W drogę dzisiaj wyruszamy,

rzemieślników odwiedzamy

Wszystko do jazdy gotowe,

tylko koń zgubił podkowę

Stary kowal młotem wali buch, buch, buch

Ledwie brody nie osmali, zuch, zuch, zuch

Kowalczyki kują, raźno podśpiewują,

chociaż iskra z ognia pryska, to tego nie czują.

Proszę Ciebie ty kowalu, mój, mój, mój.

Dla konika ty podkówkę kuj, kuj, kuj.

Stary kowal młotem wali, buch, buch, buch.

Ledwie brody nie osmali, zuch, zuch, zuch

Ściany nam się pobrudziły, pomóż nam malarzu miły.

– Mam tu farby wiadra dwa, pędzli różnych pięć.

Pomalować co się da w przedszkolu mam chęć.

Macham pędzlem wszerz i wzdłuż, podśpiewuję w głos.

Pobielone ściany już, z także i nos

Potrzebna sukienka nowa,

niech pomoże nam krawcowa.

Jestem sobie krawcowa.

Jestem Pani Nitka, umiem uszyć pięknie,

umiem uszyć szybko.

I sukienkę długą i sukienkę krótką i szeroką i taką wąziutką.

Tu mam srebrną igłę, tu mam długą nić,

jeśli ją nawlekę, zaraz zacznę szyć.

Piosenka „Tańcowała igła z nitką”

Tańcowała igła z nitką

Igła z nitką, igła z nitką

Nitka wolno, igła szybko

Igła szybko, bęc

Odkleiła się podeszwa, więc musimy iść do szewca

Piosenka „Szewc”

Szyją buty, szyją buty dratewką

Szyją buty, szyją buty dratewką

Ref. Wbijam gwoździe, wbijam ćwieki

Za złotówkę cały dzień

Tra, la, la, la, la, la, la, la,

la, la, la, la, la, la, la, la

la, la, la, la, la, la, la, la

Praczka ma balię i pierze na tarze

Jak to robi, dziś wam pokaże

Piosenka „Praczki”

Tu lewą mam rączkę, a tu prawą mam

Jak praczki pracują, pokażę ja wam

Tak piorą, tak piorą, przez cały boży dzień

Tak piorą, tak piorą, przez cały boży dzień

Wykręcają, wykręcają, przez cały boży dzień

Wieszają, wieszają, przez cały boży dzień

Maglują, maglują, przez cały boży dzień

Składają, składają, przez cały boży dzień

Prasują, prasują, przez cały boży dzień

V „Święty Marcin”

„Końskie kroki”-stęp, kłus, cwał, galop.

O, słychać tętent koni! (dzieci tupią)

To chyba na siwym koniu przybywa Marcin święty.

Hej, po pustym błoniu sroga zima goni,

Jedzie, jedzie św. Marcin na swym siwym koniu. Wichry się zerwały, dmą po świecie całym, św. Marcin się otula płaszczem śnieżnobiałym.

Marzną dzikie pola, drży zorana rola, jęczą, skarżą się żałośnie: „Smutna nasza dola”.

Użalił się święty tej ziemi zmarzniętej i świat przykrył białym płaszczem z własnych ramion zdjętym.

Już na polach śnieżek, jak pierzynka leży iDo nieba na swym siwku św. Marcin bieży.

Da po wodzie, po Wiśle, płynie kaczor siwy.

Da trzymaj się Marcinie swego konia

grzywy

Da trzymaj się Marcinie swego konia grzywy

Da jakże się mam trzymać, kiedy on ucieka.

Da zawołaj ceś, ceś, ceś to ci on zaczeka.

Da zawołaj ceś, ceś, ceś to ci on zaczeka.

Chociaż pada, chociaż słota, jedzie Marcin poprzez błota. Poprzez błota, przez wykroty, w dłoni trzyma biczyk złoty.

Nagle potknął się koń Marcinowy i został bez podkowy.

Więc znowu u kowala piec wielki się rozpala

Za borem, za lasem pod jarzębiną, pod jarzębiną. Tam ci, tam ci kowale kują.

Tam ci, tam ci kowale kują.

Kowalu, kowalu ukuj mi buty, ukuj mi buty.

Dam ci, dam ci talarek złoty.

Dam ci, dam ci talarek złoty.

A może i my z Marcinem w świat wielki wyruszymy, tylko najpierw konika i biczyk zakupimy.

Pojadę ja do Łowicza. Kupię sobie kawał bicza. Będę jeździł, będę stukał, będę sobie konia szukał.

Hej, wio, wiśta, wio, hekta, wiśta wio…

Hej, wio, wiśta, wio, hekta, wiśta wio…

Pojadę ja do Torunia, kupię sobię za grosz konia. Koń kulawy, ale gniady, będę jeździł od parady.             Hej , wio, wiśta, wio…….

Z Marcinem w świat wyruszymy, biednych ludzi odwiedzimy, swoim sercem nakarmimy.

Malowany wózek, para siwych koni,

Pojadę daleko nikt mnie nie dogoni.

Pojadę daleko, po ubitej dróżce,

Tam gdzie stoi stara chatka na koguciej nóżce.

Stanę przed ta chatką, będę z bicza trzaskał.

Wyjdźże Babo Jago, wyjdźże, jeśli łaska.

Wyjdzie Baba Jaga, stara, całkiem siwa

I zapyta grubym głosem:

Kto mnie tutaj wzywa?

- przyszliśmy tu od Marcina, za nim jedzie tęga zima. Promyk światła Wam niesiemy z głębokości Matki-Ziemi.

Ja idę ze swoim lampionem a gwiazdy nade mną tak wielkie. Wokoło jest zimno i ciemno, rozświetlam mrok swoim światełkiem.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń,

dzyń, dzyń, dzyń dzyń

piosenka nasza wokoło brzmi .

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń,

dzyń, dzyń, dzyń dzyń

melodia nasza wokoło brzmi.

Gdy ciemna noc zapada,

Ty wcale nie martw się.

Weź swoją latarenkę i w drogę udaj się.

I nieś ją przed sobą, niech rozświetla mrok.


 

Copyright © 2009 Zielona Kraina. Design: Studio WWW.         o nas  |  organizacja  |  rytm dnia  |  program nauczania  |  galeria  |  plac zabaw  |  kontakt